20.70

O produkcie

Rok 2015, centralna Polska. Trzynastoletnia Wiktoria wraz z dwiema młodszymi siostrami wraca ze szkoły. Dwieście metrów od domu spotyka znajomych, dziewczynki idą dalej same, lecz nie docierają do celu. Niedługo potem przyjaciel zrozpaczonej rodziny, emerytowany policjant, korzystając z nieformalnych informacji, dowiaduje się, że zwolniony z więzienia psychopatyczny zabójca zniknął i nie wiadomo, gdzie przebywa. Ani ustawa o bestiach, ani dyskretna obserwacja policji nie okazały się skuteczne. Kolejne zdarzenia świadczą o tym, że te dwie sprawy mogą się ze sobą łączyć. Tymczasem nękana wyrzutami sumienia nastolatka jest bliska obłędu. Jej rodzice obawiają się, że może targnąć się na własne życie, a działania organów państwowych okazują się całkowicie nieskuteczne.

Informacje dodatkowe

Nazwa
Nazwa: Zabij mnie tato
Oprawa
Oprawa: Miękka
Kod ISBN
Kod ISBN: 9788378354055
Kod EAN
Kod EAN: 9788378354055
Wydanie
Wydanie: 1
Rok wydania
Rok wydania: 2015
Język
Język: polski
Format
Format: 13.5x21.0cm
Ilość stron
Ilość stron: 432
Podatek VAT
Podatek VAT: 5%
Kwota podatku VAT zawarta w cenie produktu.
Premiera
Premiera: 2015-11-04
Gwarancja
Gwarancja: 2 lata
W przypadku kiedy nie otrzymasz karty gwarancyjnej zawsze możesz skontaktować się ze sprzedawcą, który w Twoim imieniu przeprowadzi Cię przez proces gwarancyjny
Kolor
Paleta kolorów
Wyszukaj produkty podobne kolorystycznie

Opinie i recenzje

avatar
Zmień
Twoja ocena produktu
dobrerecenzje.pl
poniedziałek, 07 grudnia 2015 godz. 12:10
Czasami świat jest bardzo dla nas okrutny, każe nam przechodzić próby, które są ponad nasze siły. Wyczerpują naszą psychikę i zdrowie. Jednak duży upór i stawianie sobie celów, motywuje nas do dalszego prowadzenia życia. Choć jeszcze całkowicie nie wiemy co stanie się w przyszłości. Niesamowicie napisany thriller z dozą groźby i czarnego humoru. Nastoletnia dziewczynka, Wiktoria wraca ze swoimi koleżankami ze szkoły do domu, spotykając po drodze jeszcze dwie, grupka dziewczyn idzie, by jak z resztą zwykle odrobić zadanie, nauczyć się na jutrzejszy dzień do szkoły i cieszyć się czasem spędzonym z rodziną. Lecz niestety nikt z nich nie wraca do domu. Niedługo po zniknięciu dziewczynek, pewien policjant dowiaduje się, że na wolność wyszedł dobrze znany już na całym posterunku psychopata, zabójca. Znika, zaszywa się tam gdzie policja nie ma dostępu. Jednak tuż po jego zniknięciu, morderstwa i porwania zdarzają się coraz częściej i stają się ze sobą w pewnym momencie bardzo powiązane. Ani policja nie może nic zrobić, ani ludzie ciągle obawiający się nie tylko o życie swoich pociech, ale i o swoje życie. Jednym słowem mówiąc, miasto stało się sterroryzowane i bezsilne. Ciekawostką jest to, że cała akcja rozgrywająca się w powieści, dzieje się w tym samym roku, w którym teraz żyjemy.
Książka napisana dość spontanicznie. Autor bardzo realistycznie oddał niektóre opisy i zachowania bohaterów. Jednak pomimo to, że książka ta mieści się, a właściwie tonie w kategorii horror podobała mi się.
Każdy rozdział to jedna osoba z opisanej fabuły, jeden rozdział to opowieść całego życia bohatera. Następnie akcja przenosi się trzy lata później i niestety tu muszę podkreślić jest tylko jedna bohaterka.
Stefan Darda to autor dość zdolny, z wieloma nagrodami literackimi na koncie. Okładka i tytuł przyprawiają o dreszcze, tak jak i fabuła. Książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie i zasługuje na postawioną przez mnie ocenę.
Ocena:9/10

Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
www.swiatmiedzystronami.blogspot.com
sobota, 28 listopada 2015 godz. 18:52
O Stefanie Dardzie słyszałam wiele dobrego od znajomego (choć względem książek grozy), ale też na prawdę dużo można przeczytać, gdy się poszuka. Do tego opis z tyłu książki i zainteresowanie nią w moim wydaniu sięgnęło zenitu. Jako, że nie znałam autora z wcześniejszych pozycji nie wiedziałam czego się spodziewać. Ale kiedyś musi być pierwszy raz by posmakować co i jak, prawda?

Zdzisław to emerytowany policjant, który wcześniej mieszkał w Mieście Wojewódzkim. Odchodzi z pracy i wyjeżdża stamtąd po pewnym incydencie w pracy, gdyż czuje się współwinny temu co się stało. Stawa na malutkie miasteczko, gdzie co najwyżej zdarza się kradzież a i to niezbyt często. Postanawia być samotnikiem, z nikim się nie zadawać i nie uzewnętrzniać swoich problemów czy przeżyć. Jednak nawet on nie spodziewa się tego jak szybko w tej spokojnej miejscowości znajduje przyjaciół w postaci właściciela pizzerii i jego żony. Niestety jak to w życiu bywa prócz radości są też kłopoty, które dość szybko dopadają Kamila i jego rodzinę, a co za tym idzie także Zdziśka, który traktuje ich jak rodzinę. Dwie młodsze córki przyjaciół Mokryny znikają, a najstarsza, która nie zadbała o ich bezpieczny powrót do domu jest bliska popełnienia samobójstwa. Kto odpowiada za porwanie małych dziewczynek? Czy ma z tym coś wspólnego psychopatyczny morderca, który właśnie opuścił więzienie?

Jak widzicie opis brzmi intrygująco i zachęcająco. Niestety nie do końca takie są realia. Przez około 1/4 książki bardzo się wynudziłam i na prawdę miałam problemy by przez nią przebrnąć. Na całe szczęście później jest już znacznie, znacznie lepiej! I choć liczyłam dużo lepszy całokształt powieści to nie jest źle. Na pewno dla odmiany z wielką radością (mam na dzieję, że nie tylko nim zacznę czytać, ale i w trakcie jak i po lekturze) zabiorę się za grozę pana Stefana. Zbyt wiele dobrego by zrezygnować tylko dlatego, że niecała książka przypadła mi do gustu. Chociaż świadoma, ze książce brak polotu to myślę, że mimo to warto sięgnąć po tę pozycję i zapoznać się z Dardą. Nie jest to na pewno książka krwawa, więc tego obawiać się nie trzeba. Jednak wszechogarniająca bezsilność, strach, ból, ale i pięknie pokazana przyjaźń wynagrodzą braki niejednemu miłośnikowi czytania!
wkp
sobota, 14 listopada 2015 godz. 12:40
ZABIJ MNIE, DARDO

Polski mistrz horroru zmienia nieco front. Po pięciu powieściach grozy i zbiorze opowiadań, w którym dominowały napięcie, groza i zjawiska paranormalne, napisał rasowy dreszczowiec. I cóż można rzec, chyba tylko to, że i z tego swoistego eksperymentu wyszedł autor obronną ręką, oferując udaną powieść w jakże charakterystycznym dla niego stylu.

Zdzisław to typowy dla Dardy bohater. Dotychczas mieszkał w Mieście Wojewódzkim, gdzie wiódł żywot policjanta. Obecnie porzucił tak pracę, jak i dotychczasowe miejsce na rzecz spokojnego, malutkiego miasteczka, w którym najwyżej zdarza się, a i to sporadycznie, drobna kradzież czy sprzeczka pomniejszych, niegroźnych pijaczków. Przyjaźń w postaci właściciela lokalnej pizzerii i jego żony pojawia się już na samym początku, ale wkrótce pojawiają się też problemy. Dwie córki nowych przyjaciół zostają porwane, trzecia, która ich nie dopilnowała, bliska jest obłędu. Jak odkrywa Zdzisław, z więzienia został niedawno zwolniony psychopatyczny zabójca, po którym zniknął wszelki ślad. Zaczyna się walka z czasem…

Przejście Dardy na nowy grunt, zresztą bliki mu i w pewnym stopniu zwiedzony już przecież w opowiadaniach, nie staje się odejściem autora od tego, co polubiliśmy. Mamy więc wszystkie charakterystyczne dla niego elementy: bohater/narrator, który porzuca wielkomiejskie życie, pozornie spokojna prowincja, w którą wkrada się zło i powolne budowanie klimatu. Pierwsze ćwierć powieści to nic innego, jak poznawanie bohaterów i samego miasta, jego nastrojów, wyglądu i codzienności. Nie znaczy to, że książka w którymś momencie nudzi. Wręcz przeciwnie, jak u Kinga, zwykła, prosta codzienność staje się elementem nieodzownym i intrygującym.

Wszystko to Darda opisuje lekko i przyjemnie, z humorem, ale także i napięciem. Zmiany środków wyrazu, a przynajmniej przeniesienie ich środka ciężkości z niepokojących dźwięków, dziwnych zdarzeń i tego, co kryje się tuż za obszarem widzenia, na niepewność i zagrożenie bliższe i bardziej realne, nie zaszkodziło schematowi jego powieści. Efekt całościowy jest natomiast taki, że ta sporych rozmiarów lektura zapewnia porcję przyjemności na kilka dni. Dlatego polecam fanom mocnych wrażeń, wydawnictwu Videograf zaś składam podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.