26.82

Diabelski młyn Nikita Tom 3 - Aneta Jadowska

O produkcie

Wszystkie ścieżki prowadzą do Archiwum. Czy któraś wiedzie z powrotem do domu?
Robin nie pamięta swojej przeszłości, ale Nikita znalazła sposób, by to zmienić. Nie będzie to proste, ale czy coś w ich życiu takie jest?
Nikita i Robin ruszają w niebezpieczną podróż przez Bezdroża, by dotrzeć do źródeł tajemnicy miejsca, które skrywa wszystkie sekrety Zakonu Cieni.
By się tam znaleźć, potrzebują pomocy Cygańskiego Księcia i jego taboru, bo tylko magia Niespokojnych pozwoli im przeżyć zetknięcie z mroczną magią Bezdroży i Rubieży. W zamian muszą pomóc taborowi uruchomić Lunapark i ożywić niesamowity Diabelski Młyn.
A gdy we wszystko postanawiają się wmieszać nordyccy bogowie, berserk oraz młodociany smok, wiadomo już, że Robina i Nikitę czeka szalona i zaskakująca przygoda.
Kiedy Aneta Jadowska zaprasza w podróż po rubieżach wyobraźni, droga do prawdy może wieść tylko przez śmierć. Lecz nawet 0,67 trupa na godzinę nie powstrzyma Nikity i Robina przed dotarciem do Archiwum Zakonu Cieni. Ruszajcie i Wy i niech Droga będzie Wam łaskawa. Na litość autorki nie macie co liczyć.
Marta Kisiel, autorka bestsellerowej serii Dożywocie

Informacje dodatkowe

Nazwa
Nazwa: Diabelski młyn Nikita Tom 3
Oprawa
Oprawa: Miękka
Kod ISBN
Kod ISBN: 9788381292139
Kod EAN
Kod EAN: 9788381292139
Wydanie
Wydanie: 1
Rok wydania
Rok wydania: 2018
Język
Język: polski
Seria wydawnicza
Seria wydawnicza: Nikita
Format
Format: 13.5x21.0cm
Ilość stron
Ilość stron: 400
Podatek VAT
Podatek VAT: 5%
Kwota podatku VAT zawarta w cenie produktu.
Gwarancja
Gwarancja: 2 lata
W przypadku kiedy nie otrzymasz karty gwarancyjnej zawsze możesz skontaktować się ze sprzedawcą, który w Twoim imieniu przeprowadzi Cię przez proces gwarancyjny
Kolor
Paleta kolorów
Wyszukaj produkty podobne kolorystycznie

Opinie i recenzje

avatar
Zmień
Twoja ocena produktu
semi
niedziela, 19 sierpnia 2018 godz. 11:46
„Diabelski Młyn” to ostatni tom przygód Nikity - moim zdaniem najlepsza książka autorstwa Anety Jadowskiej. Najlepsza. Autorka pokazała, na co ją stać. Wykreowała nam przed oczami niesamowite miejsca, począwszy od niebezpiecznych, burzliwych Bezdroży, niespokojnych Rubieży, aż po niewiarygodny, tajemniczy Lunapark. Wars i Sawa były rewelacyjne, ale gdy dołączy się do wizerunku tego uniwersum również tereny, które zaprezentowano w „Diabelskim Młynie”, okazuje się, że ten świat może być jeszcze bardziej niewiarygodny, zaskakujący, pełen niespodzianek. Już za samo to autorka zasługuje na owacje na stojąco, a to przecież nie koniec! W ostatnim tomie trylogii otrzymujemy też całą gamę nowych bohaterów, a każdy z nich świetnie skrojony, obciążony własną historią (mam nadzieję, że autorka pozwoli nam poznać ją w szczegółach w jakimś opowiadaniu, powieści, a może serii książek?). W dodatku pisarka zaserwowała humor, który równoważy ponure tematy i dość ciężki klimat otoczenia. Jestem zauroczona tym, co zaprezentował "Diabelski Młyn". Zupełnie nie dziwię się tym, że Aneta Jadowska stała się w Polsce tak znana – seria prezentuje bardzo wysoki poziom. Polecam serdecznie! :D
aisa
sobota, 18 sierpnia 2018 godz. 08:45
"Diabelski młyn" jest kolejną częścią serii o Nikicie Anety Jadowskiej. Książkę czyta się bardzo szybko, każda kolejna strona przepełniona jest tajemnicą, przygodą i wszechobecną magią Bezdroży, które to skutecznie maskują upływ czasu spędzony nad lekturą. Tak jak myślałam, w tomie tym jest więcej Robina. Autorka pozwala czytelnikowi nie tylko lepiej poznać główną bohaterkę ale także jej towarzysza. Splata losy tej dwójki, tworząc mocny, niesamowicie zgrany i śmiercionośny duet, jak na członków Zakonu Cieni przystało. Akcję podkręcają nie tyle podróż w nieznane, nowe postaci, które jak zawsze w dziełach Jadowskiej, są barwne, magiczne i niezwykle oryginalne, co wszystkie napotkane w drodze zagadki i problemy do rozwiązania. Według mnie, ciekawym zabiegiem jest przeniesienie głównych wydarzeń poza obszar poznanych już wcześniej miast Warsa i Sawy. Dzięki temu możemy lepiej zgłębić całość uniwersum wraz z jego odmiennością i różnorodnością, a poprzez to docenić i zapoznać się z mitologią nie tylko nordycką. Wciąż zaskakują mnie pomysły autorki, mieszanie światów, przenikanie się stref sacrum i profanum, czerpanie z bogactw kultury międzynarodowej i łączenie ich w swych dziełach. Czytając "Diabelski młyn" nie rozczarowałam się, Aneta Jadowska w pełni zaspokoiła moje czytelnicze oczekiwania wobec polskiego fantasy i rodzimej twórczości. Po dobrym, ale nieco przesłodzonym debiucie (seria o Dorze Wilk), autorka mocno gruntuje swoja pozycję na rynku .Po tym tomie nabrałam ochoty na kontynuację przygód Nikity i Robina, szkoda tyko, że to już ostatnia część z tej serii. Gorąco polecam!
YoAnna
niedziela, 05 sierpnia 2018 godz. 18:49
Niestety, wszystko, co dobre kiedyś się kończy. Z jednej strony czekałam z utęsknieniem aż na półki księgarń trafi „Diabelski Młyn”, z drugiej zaś świadomość, iż to ostatnia część cyklu napełniała mnie smutkiem. Tym razem, powieść zabiera Czytelnika na Bezdroża, które mają zaprowadzić Robina do odkrycia prawdy o jego tożsamości i pochodzeniu. Prawdy ukrytej w tajemniczym Archiwum. Oczywiście w wyprawie towarzyszy mu Nikita, która bez wahania skoczyłaby za swoim przyjacielem prosto w ogień. Aneta Jadowska zdążyła już przyzwyczaić fanów swej twórczości do tego, iż w książkach jej autorstwa nie brakuje wartkiej akcji i trzymających w napięciu zwrotów akcji. „Diabelski Młyn” wpisuje się w ten „szablon”, co w połączeniu z lekkim stylem autorki sprawia, że powieść kończy się o wiele za szybko niż byśmy tego chcieli. Jadowska ma również talent do kreowania nieszablonowych bohaterów, a w jej najnowszej powieści, prócz tych już znanych z wcześniejszych odsłon cyklu, pojawia się cała gromadka intrygujących indywiduów. Autorka cyklu o Nikicie znana jest z tego, iż szczodrymi garściami sięga do pochodzących z różnych części świata mitologii i nie waha się przed wykorzystaniem tych elementów w swoich dziełach. W trzeciej części cyklu prócz nordyckich czy celtyckich bóstw motywem przewodnim został cygański tabor oraz jego nietuzinkowy Książę.
„Diabelski Młyn” to satysfakcjonujące zamknięcie tego etapu z życia Nikity i Robina. Na szczęście dla wielbicieli tych bohaterów Aneta Jadowska zapowiada, iż nie jest to ostatnie spotkanie Czytelników z tymi postaciami. Co prawda na kolejne przygody przyjdzie nam trochę poczekać, ale z pewnością będzie warto.
Dominika Stryszowska
niedziela, 05 sierpnia 2018 godz. 17:22
(ostatnio edytowany poniedziałek, 15 października 2018 godz. 15:55 przez administratora)
"Może ta prawda, której ścigamy i za którą możemy zginąć, w moim przypadku zupełnie nie będzie tego warta?" Nigdy nie rozumiałam fenomenu lunaparków, cyrków i parków rozrywki. Te tłumy i głośna muzyka to nie moja bajka. No może wata cukrowa jest w stanie mnie przekonać. I Aneta Jadowska. Mowa oczywiście o trzeciej części przygód Nikity. Tytułowy Diabelski Młyn to tylko kropla w morzu. Przez 400 stron akcja nie zwalnia ani na sekundę. Cygański Książę, Bezdroża, wycieczki w zaświaty, odkrycie swojej przeszłości i zielona magia, to tylko część całości. "Powiedz mu, że nawiedzają cię twoi zmarli bliscy, a machnie ręką, bo przecież każdy z nich ma jakąś ciocię Krysię czy dziadka Zenona, którzy czasem wpadają z zaświatów na pogawędkę." Oczywiście, wszyscy którzy czytali poprzednie części, raczej nie będą mieć oporów przed sięgnięciem po tę część. Jest idealna. Lepsza od dwóch poprzednich. A rozdzały pisane z perspektywy Robina są moimi ulubionymi. Nikita też przeszła dużą metamorfozę, z knąbrnej, agresywnej dziewczyny zmieniła się w silną, zrównoważoną kobietę. Ktoś by mógł powiedzieć, że to tylko fantastyka. Osobiście uważam, że to dobra książka o przyjaźni ponad podziałami. "Bezradność smakuje gorzko, ale walczysz, bo nie przyjmujesz do wiadomości, że pustka i ciemność miałyby zagarnąć twoich bliskich." Dla tych, którzy książkę mają jeszcze przed sobą. Warto pomęczyć pierwszy tom, żeby w rezultacie otrzymać drugi, otoczony zieloną magią. A na deser zaserwować Diabelski Młyn. Mam tylko nadzieję że to nie ostatnie spotkanie z Nikitą i Robinem. "- Moja mama jest boginią - powiedział takim tonem, jakby mówił, że jego matka jest samodzielną księgową." Za możliwość przeczytania przed premierą dziękuję portalowi [usunięte przez moderatora]