Lista kategorii
Aby rozwinąć drzewo kategorii po najechaniu kliknij przycisk strzałki
po prawej stronie.
Aby zobaczyć główną stronę działu kliknij w jego nazwę.
Aby zobaczyć główną stronę działu kliknij w jego nazwę.
- Książki
- Książki elektroniczne
Polecane
Warto zobaczyć
Informacje:
Znaleziono 458 wyników.
Zaskakująca, inspirująca, miejscami dowcipna relacja z miejsca, gdzie bycie spotyka się ze śmiercią? Książka dla fanów ekstremalnych doznań! Podczas wędrówki przez rzadko uczęszczane kaniony Utah dwudziestosiedmioletni wspinacz i amator aktywnego wypoczynku podziwiał dzikie piękno otaczającej go przyrody. Do czasu, kiedy w głębokim szczelinowym kanionie runął na niego niemal czterystukilogramowy głaz i przygwoździ mu prawą dłoń do skalnej ściany wąwozu. Przez sześć dni ? straciwszy nadzieję na ratunek ? nagrywał kamerą wideo pożegnania kierowane do rodziny i przyjaciół. Nagle w przypływie olśnienia zrozumiał, że jest jeden ? choć desperacki ? sposób uwolnienia? Na ekranach film w reżyserii Danny'ego Boyle'a (twórcy Slumdoga. Milionera z ulicy) z udziałem Jamesa Franco.
Oto Polska:
* proboszcz z HIV,
* pluton ZOMO, który strzelał w "Wujku";
* dwie matki i poczęte przez nie dziecko;
* student Rydzyka, który uciekł ze szkoły;
* Sprawiedliwi ratowali Żydów, a teraz się wstydzą sąsiadów;
* dumny homofob udziela wywiadu;
* przemycali kokainę w żołądkach, żeby spłacić czynsz
26 (a nawet więcej) historii, zapisanych przez najlepszych polskich reporterów.
To mój osobisty wybór reportaży o tym, gdzie zaczęła się i dokąd doszła nowa Polska. Nie ta, którą widzimy w Sejmie, ani ta z pierwszych stron gazet. Raczej Polska, która musiała ?mentalność sobie w jeden dzień zrobić?.
Mariusz Szczygieł
Wśród autorów: Irena Morawska, Joanna Sokolińska, Joanna Wojciechowska , Karol Podgórski, Włodzimierz Nowak , Wojciech Staszewski, Edyta Gietka, Ewa Winnicka, Witold Szabłowski, Marcin Kołodziejczyk, Anna Fostakowska, Wojciech Bojanowski, Paweł Piotr Reszka, Jacek Antczak, Artur Pałyga, Lidia Ostałowska, Tomasz Kwaśniewski, Katarzyna Surmiak-Domańska, Paweł Smoleński, Jacek Hugo-Bader, Grzegorz Sroczyński, Wojciech Tochman, Mariusz Szczygieł. Ilustracje i projekt okładki: grupa Twożywo
81:1 to niezwykła reporterska etiuda na cztery ręce o osiemnastu punktach wulkanicznych na północy Atlantyku, stanowiących archipelag Wysp Owczych. Marcin Michalski i Maciej Wasielewski odwiedzają jeden z najmniej znanych zakątków świata położony w pozostającym pod duńską jurysdykcją trójkącie między Szkocją, Islandią a Skandynawią. Pełni pasji młodzi reporterzy dają nam kompendium wiedzy o owianym tajemnicą archipelagu i jego mieszkańcach. Historia, ekonomia, polityka, kultura, a przede wszystkim mentalność Farerów przedstawiona jest w formie reporterskich obrazków i barwnych anegdot. Nie brak tu zarówno zaskakujących danych statystycznych i encyklopedycznych, fascynujących ciekawostek, jak i przygód reporterów oraz portretów napotkanych przez nich nietuzinkowych postaci. 81:1 to znakomita okazja, by poznać ojczyznę farerskich szczypiornistek, które pokonały albańską reprezentację, doprowadzając do tytułowego wyniku - ten pełen sprzeczności fascynujący kraj naszych najmniej znanych europejskich sąsiadów.
Dwóch chłopaków na hulajnogach z kraju tanich dentystów przyjechało do miejsca, gdzie wszyscy znają bieliznę wszystkich - tak można streścić tę szaloną książkę.
Marcin Michalski i Maciej Wasielewski zmonopolizowali Wyspy Owcze.
Stało się to w ten sposób, że zamieszkali tam, poznali niemal wszystkich mieszkańców, a potem o nich napisali. Tak powstała (idę o zakład) pierwsza na świecie i jedyna reporterska książka o tych wyspach.
Jedna książka, dwa debiuty. I oba świetne.
Mariusz Szczygieł
"Książka ta jest opisem moich podróży do Afganistanu od marca 2002 roku, do sierpnia 2007 roku. Jest to zapis wspomnień związanych z konkretnymi sytuacjami, jakie miały miejsce podczas tych wizyt, i refleksji związanych z moimi wcześniejszymi pobytami poczynając od 1976 roku. Kiedy porównywałem stare i nowe notatki, często zaskakiwała mnie aktualność dawnych zapisów.
Książka jest bardzo osobista: opisuję własne spostrzeżenia i przemyślenia. Wbrew zwyczajowi reporterskiemu narzucam czytelnikowi własne zdanie, z którym można się zgodzić lub nie. I tym, sądzę, różni się od innych publikacji ukazujących ten kraj. Jest to moje własne postrzeganie codziennego życia i ludzi, z którymi zetknąłem się osobiście lub tylko o nich słyszałem. Może ono czytelnika denerwować, wzbudzać kontrowersyjne opinie co do przedstawionych wydarzeń i wysnuwanych przeze mnie wniosków.
Staram się w niej ?rozprawić? ze stereotypem Afganistanu jaki tkwi w naszej europejskiej świadomości.Jak każdy stereotyp jest oparty na emocji, nie zaś na rzetelnej wiedzy, jest bardzo szkodliwy. Przeszkadza w dotarciu do racji drugiego człowieka i często prowadzi do wyrządzenia mu krzywdy. Niestety dużą rolę w utrwalaniu stereotypów odgrywają radio i telewizja, a słowem pisanym jest bardzo trudno z nimi walczyć. Niemniej każda próba obalenia oszustwa i przekazanie prawdy o innych kulturach i innych ludziach jest konieczna. Na pewno nie zaszkodzi nikomu, lecz przyniesie trochę dobra na tym ?zakręconym jak domek ślimaka? świecie.
Bardzo istotnym jest fakt, iż Afganistan jest jednym z najbardziej dynamicznie zmieniającym się krajów. Wiele spraw opisywanych na początku książki, straciło swój byt rok lub dwa poźniej. Nastroje polityczne zmieniają się szybciej niż można było się tego spodziewać. Z gospodarką jest podobnie. Nie ma postaci, organizacji ani też siły która kontrolowałaby wydarzenia polityczne i ekonomiczne kraju.
Po ataku terrorystów na World Trade Center wiadomości o Afganistanie praktycznie do 2003 roku nie schodziły z pierwszych stron gazet, a w telewizji trafiały na początek programu. Ten obraz tak wrył się ludziom w pamięć, że powstał stereotyp kraju niebezpiecznego i dzikiego, stereotyp daleki od prawdy, przynoszący Afganistanowi wielkie szkody.
..................................
W latach 1976-77 przebywałem wraz z trójka przyjaciół: Pstyną, Czółkiem i Behemotem, na stypendium naukowym Wydziału Literatury i Nauk Społecznych Uniwersytetu w Kabulu. Od tego czasu Afganistan jest moją drugą ojczyzną. Wszystko, co się wtedy wydarzyło i co dzieje się tam obecnie, ma dla mnie znaczenie osobiste; marzę, by wreszcie w tym kraju nastał spokój i żebym mógł tam wyjechać ponownie".
"Iran od środka. Niezwykła, osobista podróż w głąb jednego z najbardziej intrygujących i zagadkowych państw świata. Zapierająca dech w piersiach opowieść o nieznanych aspektach irańskiej tradycji i współczesności.
Na czym polegał fenomen irańskiej rewolucji i dlaczego Irańczycy zbuntowali się przeciw zachodniemu stylowi życia? Skąd wziął się Ahmadineżad? Po co Iranowi broń jądrowa i jakie były kulisy konferencji negującej Holokaust? Czy kobiety w Iranie mogą prowadzić taksówki i jak radzą sobie z męską dominacją? O co chodzi z perskimi kotami? Jak palić opium z sąsiadami, nie tracąc przy tym poczucia rzeczywistości?
Te i inne tajniki irańskiej kultury i polityki ujawnia w swej książce Hooman Majd, syn irańskiego ambasadora w Stanach Zjednoczonych, wnuk jednego z ważnych irańskich ajatollahów. Jako Irańczyk może dotrzeć do miejsc niedostępnych dla turystów i zachodnich reporterów. Jako człowiek wykształcony na Zachodzie wie, jak opisać swój kraj, by stał się on bardziej zrozumiały dla ludzi z zewnątrz. Robi to z pasją, ale też z dystansem i szalonym poczuciem humoru, które sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem.
To jeden z najbardziej odkrywczych i przełamujących stereotypy reportaży, jakie powstały w ciągu ostatnich lat.
Najlepsza książka roku 2008 według ?The Economist? i ?Los Angeles Times?.
Książka znalazła się w 2008 roku na liście bestsellerów ?New York Timesa?.
Hooman Majd, urodzony w Teheranie w 1957 roku, syn dyplomaty rządu szacha, wnuk jednego z irańskich ajatollahów, uczęszczał do szkół w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Przez wiele lat pracował w przemyśle muzycznym w Los Angeles, pozostając w nieustannym kontakcie z rodzinnym krajem i często do niego wracając. W 2009 roku był tłumaczem Ahmadineżada w ONZ, pracował jako tłumacz i doradca prezydenta Chatamiego. Mieszka w Nowym Jorku, publikuje w najważniejszych amerykańskich pismach, jak ?The New York Times?, ?The New Yorker?, ?Newsweek?. Podwójna ? zachodnia i bliskowschodnia ? perspektywa wyróżnia go spośród licznych dziennikarzy i reporterów próbujących analizować irańską rzeczywistość. Osobiste kontakty zarówno z elitami, jak i zwykłymi ludźmi oraz częste wizyty w rodzinnym kraju pozwalają mu pisać o Iranie tak, jak nie robił tego dotąd nikt inny.
Książka AJATOLLAH ŚMIE WĄTPIĆ jest pierwszą z serii reportażowej wydawnictwa Karakter. W serii Z INNEJ STRONY będą ukazywać się książki, które w nowy, świeży, niebanalny sposób prezentują zapalne lub mniej znane regiony świata. Naczelną zasadą książek z serii będzie wewnętrzna perspektywa przyjmowana przez autorów. W najbliższym czasie w serii ukażą się: TAXI. OPOWIEŚCI Z KURSÓW - reportaż z życia kairskich taksówkarzy pióra egipskiego dziennikarza Chalida al-Chamisiego oraz PALESTYŃSKIE WĘDRÓWKI. ZAPISKI O ZNIKAJĄCYM KRAJOBRAZIE, których autorem jest palestyński adwokat i pisarz Raja Shehadeh."
?Kto nie lubi ludzi, niech nie jedzie do Indii. Nie można zwiedzać tej osobliwej republiki w bezpiecznym kokonie, w autobusie turystycznym, jadącym od zabytku do zabytku, z oczami zamkniętymi na kraj i ludzi. Byłoby to zamierzenie niepojęte, niewykonalne. Najważniejszym krajobrazem jest tutaj tłum. Uczestniczy we wszystkim. Pewnie dlatego bohaterów literatury indyjskiej od najdawniejszych czasów tak często pociągało wygnanie i samotność, wyrzeczenie, odejście?.
"Ameksyka to wstrząsająca historia niesłychanego terroru rozgrywającego się na granicy amerykańsko-meksykańskiej ? ""w swoistym państwie, które należy zarówno do Stanów Zjednoczonych jak i Meksyku, a jednocześnie do żadnego z nich"" ? w czasie, gdy wojna narkotykowa osiąga tam największe nasilenie. W 2009 roku, po wielu latach pracy korespondenta na granicy, Ed Vulliamy odbył podróż wzdłuż granicy, od wybrzeża Pacyfiku po Zatokę Meksykańską, od Tijuana do Matamoros, podróż przez kalejdoskopowy krajobraz korupcji i wszechobecnej wojny domowej, a zarazem piękna, radości i żywotności. Opisuje, w jaki sposób działają gangi narkotykowe, przemyt ludzi, broni oraz narkotyków przez granicę; ucieczkę klasy średniej z Meksyku i amerykańską kulturę celebrytów, która podsyca przemoc; wzajemne powiązania gospodarki narkotykowej i gospodarki fabryk typu Maquiladora; bezlitosne, systematyczne morderstwa kobiet w Ciudad Juarez. Bohaterzy, łotrzy i ofiary ? odważni i samotni policjanci, księża, kobiety i dziennikarze walczący z przemocą; gangi i wynajmowani przez nie mordercy na zlecenie; nieżywi i złamani ? wszystko to ożywa w tej wyjątkowej książce. Amexica zabiera nas w świat wykraczający poza dzisiejsze nagłówki w gazetach. To portret ulicy, portret miejsca i ludzi w czasie wojny, jak i samej wojny.
Potomkowie Ślązaków w Brazylii i Stanach Zjednoczonych są bohaterami tej książki. Dziennikarska ciekawość i fascynacja tematem zaprowadziły Autorkę za ocean w poszukiwaniu śladów ludzi, którzy wyruszyli w drugiej połowie XIX wieku z Górnego Śląska.
Ich spadkobiercy, Amerykanie w czwartym i piątym pokoleniu urodzeni w Teksasie, nazywają siebie dziś śląskimi Teksańczykami, a wielu z nich potrafi rządzić po Śląsku. W Brazylii jest inaczej, choć i tam Autorka spotkała ludzi, których przodkowie przybyli do tego kraju z Siołkowic na Opolszczyźnie za Silesiano Sebastianem Edmundem Wosiem-Saporskim w 1871 roku. Z zebranych relacji, wysłuchanych rozmów, przeczytanych rodzinnych pamiętników, kronik, z archiwalnych fotografii, układa się historia, w której najważniejsze są pytania o pamięć, dziedzictwo i tożsamość.
Archiwalne zdjęcia zamieszczone w publikacji i aneks fotograficzny współtworzą tę opowieść.
Do książki dołączona jest płyta z fragmentami rozmów przeprowadzonych z potomkami emigrantów ze Śląska.
Autorka książki Anna Musialik-Chmiel, dr nauk humanistycznych, z Radiem Katowice związana jest od 1987 roku i od wielu lat współpracuje też z polonijnymi stacjami radiowymi w Nowym Jorku i Chicago. Jest autorką audycji o tematyce społecznej i kulturalnej.
Do swoich osiągnięć zalicza kilka reportaży, z których jeden, wyróżniony na konkursie ?Polska i świat? ? o potomkach emigrantów ze Śląska do USA, zapoczątkował poszukiwania ludzi o śląskich korzeniach na kontynencie amerykańskim. Z red. Marią Pańczyk-Pozdziej wspólnie odnalazły potomków Ślązaków mieszkających w Brazylii.
Jest autorką m.in. regionalnego programu Radia Katowice ?Ligoniowe radio? i katolickiego magazynu ?Droga?.
To nie tylko relacja autora z jego ostatniej i wcześniejszych podróży po Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, to również, a może przede wszystkim, interesujące spostrzeżenia dotyczące historii odwiedzanych miejsc i przemian, jakie się dokonywały na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Ale to także losy Polaków, którzy, powodowani różnymi pobudkami, zdecydowali się na emigrację i związanie swych losów z tym kontynentem. O Ameryce można mieć bardzo odmienne opinie, można ją lubić, bądź nie znosić, ale trudno wobec niej pozostać obojętnym. Marek H. Kotlarz nie ukrywa, że darzy Amerykę sympatią, chociaż nie jest to zauroczenie bezkrytyczne.
Ameryka! To słowo od ponad dwustu lat budzi na Starym Kontynencie najrozmaitsze uczucia. Europejczycy na jego dźwięk czują zazdrość, tęsknotę, euforię, niechęć (czy nawet nienawiść), ale na pewno nie obojętność. Europejczycy z Zachodu nie lubią Amerykanów, bo, pomimo wysiłków, nie potrafią im dorównać. Naśmiewają się z nich, a jednocześnie naśladują ich styl życia. A europejscy menedżerowie i maklerzy, lepiej niż ktokolwiek inny mają świadomość pospolitej prawdy, że i kryzys gospodarczy, i gospodarczy rozkwit zaczynają się za oceanem, bo gdy Ameryka kichnie, cały świat ma katar, czego dowodem jest ostatnia zapaść gospodarcza. (Fragment książki)
Cztery miesiące od portugalskiej Rewolucji Kapitanów w 1974 r., która obaliła bezkrwawo najstarszy faszystowski rząd w Europie i ogłosiła koniec wojen o utrzymanie dominiów kolonialnych w Afryce, Angola proklamuje niepodległość. Wybucha długa wojna domowa. Korespondent Polskiej Agencji Prasowej Mirosław Ikonowicz trafia jako reporter do Gwinei-Bissau i Angoli.
Utwór jest zapisem jego doświadczeń i obserwacji z tego okresu. Książka napisana żywym, barwnym językiem, pełna faktów a zarazem ciekawych spostrzeżeń kulturowych z tego regionu Afryki wciąga czytającego. Pozycja ilustrowana licznymi zdjęciami, mapami regionu.
------------------------------------------------------------
?(?) Zabijał ich skutecznie przez jedenaście lat. Kapitan Antonio Gimaraes, chudy blondyn, prawie albinos o zaczerwienionych z niewyspania oczach, od tygodnia latał codziennie na tej samej niebezpiecznej trasie. Każda awaria silnika nad ciągnącym się przez 100 kilometrów obszarem bezdennych moczarów mogłaby skończyć się tylko w jeden sposób: bagna zamknęłyby się nad nami. Jego śmigłowiec, po wymontowaniu karabinów maszynowych, służył jako taksówka dla czarnych delegatów udających się na uroczystość proklamowania niepodległości Republiki Gwinei-Bissau. Umowa była taka, że i oni lecą bez broni. Zawarto pokój, ale obie strony nie miały do siebie zaufania. W skrytce pod fotelem francuskiego Aluette kapitan mógł ukryć mały pistolet maszynowy. Był niemal pewien, że muzułmanie z delegacji młodzieży somalijskiej pod swymi obszernymi burnusami też ukrywają jakieś żelastwo. Wsiadłem ostatni, a samotny lotnik, wyciągając do mnie zimną, spoconą dłoń w maszynie pełnej niedawnych nieprzyjaciół, wyszeptał mi do ucha: - Bardzo proszę, niech pan jako jedyny biały, usiądzie tu przy mnie ? to wygodny fotel. Uległem jego prośbie, porzucając nagle moje mocne postanowienie, że zademonstruję braterstwo i zajmę niewygodne miejsce między delegatami. Była połowa sierpnia 1974 roku.
(?) Startowałem z zaimprowizowanego lotniska w środku buszu, gdzieś o 12 stopni od równika. Śmigłowce dotychczasowego kolonialnego ciemięzcy i nieprzyjaciela świadczyły nowej władzy kurtuazyjne usługi transportowe. Lecieliśmy na uroczystości proklamowania niepodległej Republiki Gwinei-Bissau organizowane w dawnym partyzanckim obozie koło wioski Medina de Boe. Na miejscu zastałem ustawione w gęstym lesie błyszczące seledynowym lakierem lodówki marki ASEA. Podarowane przez rząd Szwecji i podłączone do agregatów radzieckich samochodów pancernych, chłodziły dla gości z całej Afryki amerykańską coca colę. Tak zaczyna się pierwsze ze zbioru opowiadań byłego korespondenta wojennego PAP w ?portugalskiej? Afryce, Mirosława Ikonowicza. Autor pisze min.: W ciągu jedenastu lat wojny w tym maleńkim afrykańskim kraju zginęło prawie 2.000 portugalskich żołnierzy z 35 ?tysięcznego korpusu kolonialnego i 6.000 bojowników 10-tysięcznej partyzantki. Od Gwinei-Bissau zaczęły się moje wypady do Afryki. Tam już nie strzelano. Jednak w dwu wielkich byłych koloniach portugalskich ? Angoli i Mozambiku rozgorzały nowe wojny, jeszcze krwawsze niż kolonialna: wojny domowe. Walczyły między sobą o władzę dawne ruchy i armie wyzwoleńcze wspierane, uzbrajane, indoktrynowane przez stojące na przeciwko siebie potęgi podzielonego przez zimną wojnę świata. Bez trudu przekonałem mego szefa, redaktora Michała Czarneckiego z Redakcji Zagranicznej Polskiej Agencji Prasowej, dla której pracowałem wówczas na Półwyspie Iberyjskim, że stąd na Czarny Kontynent już całkiem blisko. Po każdym kolejnym pobycie Afryka śniła mi się coraz intensywniej, przeżywałem koszmary. I wracałem tam. Wojna domowa w Mozambiku, a przede wszystkim w Angoli, w którą bezpośrednio zaangażowali się Kubańczycy i Afryka Południowa była krwawa. Przyciągała najemników, poszukiwaczy przygód i dziennikarzy opisujących ją z zawodowego obowiązku. Czy tylko dlatego? Rysiek Kapuściński, który zmienił mnie na parę miesięcy w Angoli w czasie wielkiej inwazji wojsk południowo
Szukając odpowiedzi na pytanie o rolę i sens religii w życiu współczesnego człowieka, holenderski pisarz przenosi czytelnika najpierw do miejsc swego dzieciństwa, by w końcu doprowadzić go na szczyt góry Ararat. Góry, na której zgodnie z biblijną tradycją osiadła Arka Noego, a która obecnie znajduje się na geograficznym, politycznym i kulturowym rozdrożu. Westerman, dążąc do poznania istoty wiary, zmierza się zarówno z mityczną, jak i historyczną rolą tego miejsca. Na swojej drodze spotyka geologów, księży, astronautów, a także rosyjską ekspedycję poszukiwaczy szczątków legendarnej Arki.
Po raz pierwszy oczy całego świata zwróciły się na Bałkany w 1914 roku, kiedy serbski nacjonalista zastrzelił w Sarajewie habsburskiego następcę tronu. Po raz drugi ? gdy na półwyspie rozgorzała krwawa, bratobójcza wojna. Europa patrzyła wtedy na Bałkany z przerażeniem i niedowierzaniem, bo zignorowała ostrzeżenie. Kiedy pod koniec lat osiemdziesiątych Robert D. Kaplan alarmował, że na Bałkanach wrze, a Jugosławi grozi rozpad, został zlekceważony. Przez wydawców, którzy nie chcieli opublikować Bałkańskich upiorów w obawie, że temat nie przyciągnie czytelników, i przez polityków, którzy nie dostrzegali zagrożenia.
Podobno lektura książki Kaplana odwiodła Billa Clintona od planu interwencji w ogarniętej wojną Bośni. Autor zastrzega jednak, że Bałkańskie upiory nie jest analizą politologiczną a jedynie subiektywnym spojrzeniem na bałkańską rzeczywistość. Obraz, który przedstawia Kaplan, nie napawa optymizmem.
W tym pasjonującym połączeniu reportażu i eseju historycznego autor dociera do źródeł narodowych resentymentów. Pokazuje splot gwałtownych namiętności, które doprowadziły do pełnej okrucieństwa wojny. Jego książka to również przestroga. Na świecie wiele jest miejsc podobnych do bałkańskiego kotła, etnicznych i religijnych beczek prochu, które w każdej chwili mogą niespodziewanie wybuchnąć...
""Książka Roberta D. Kaplana nie tylko pomaga zrozumieć źródła konfliktów na Bałkanach, a zwłaszcza w byłej Jugosławii, ale w znakomity sposób ukazuje tło tych konfliktów i zaskakujące często motywy działań polityków i zwykłych ludzi. Po lekturze tej książki rozumiemy nie tylko więcej, ale także inaczej, bardziej w kategoriach konkretu niż politologicznego banału"".
prof. dr hab. Marcin Król"
Już dwa dni po zakończeniu wizyty Benedykta XVI Wydawnictwo Znak opublikowało wyjątkową kronikę pierwszej pielgrzymki - Benedykt XVI - pielgrzymka do Polski 2006. W książce znajdują się m.in.: reportaże ze spotkań z wiernymi, wszystkie homilie i przemówienia Benedykta XVI wygłoszone podczas pielgrzymki,rozmowy z ks. Adamem Bonieckim, o. Leonem Knabitem, ks. Grzegorzem Rysiem, liczne fotografie, nawiązania do pielgrzymek Jana Pawła II.Katarzyna Kolenda-Zaleska i Wojciech Bonowicz towarzyszyli Benedyktowi XVI we wszystkich miejscach, które odwiedził. Byli obecni przy spotkaniach z wiernymi. Opisali przebieg pielgrzymki dzień po dniu. Przedstawili także przygotowania organizatorów do wizyty papieskiej. Oddali na gorąco atmosferę tego niecodziennego wydarzenia i towarzyszące mu emocje. Katarzyna Kolenda-Zaleska to dziennikarka doskonale zorientowana w tematyce papieskiej. Jej wcześniejsza książka Pielgrzymka 2002 poświęcona wizycie Jana Pawła II została bardzo dobrze przyjęta przez czytelników i wciąż cieszy się ogromnym powodzeniem. Wojciech Bonowicz jest redaktorem działu religijnego Wydawnictwa Znak, znawcą problematyki kościelnej, autorem i współautorem licznych książek i publikacji prasowych.
Benzynowa eskapada? to niezwykle barwny i dowcipny opis podróży po Polsce, w 1928 roku czyli zaledwie 10 lat od uzyskania niepodległości. Jej autor Zdzisław Kleszczyński (ur. 14.07.1889, zm. 6.04.1938) odbył ją samochodem Austro ? Daimler po drogach, a częściej po bezdrożach II Rzeczypospolitej pozostawiając nam unikatową pamiątkę tamtych czasów. Lekkość języka i przenikliwość obserwacji nie była przypadkowa. Był poetą, pisarzem, felietonistą i autorem komedii. Szczególnie umiłował sobie nasze Tatry co znalazło swoje odbicie także w ?Benzynowej eskapadzie?. Posiadał spore doświadczenie życiowe, walczył między innymi jako ochotnik w wojnie polsko?bolszewickiej, był redaktorem naczelnym miesięcznika ?RAdjo?, felietonistą pisującym przez lata do ?Kuriera Warszawskiego? pod pseudonimem ?Sęk? i współpracownikiem ?Tygodnika Ilustrowanego?. Wznawiając ?Benzynową eskapadę? wydawca był w nie lada kłopocie, gdyż została ona napisana zgodnie z gramatyką polską sprzed reformy 1936 roku. Aby jednak nie utracić nic z soczystości opisów, pisownia pozostała w zgodzie z oryginałem. Dodane zostały jedynie zdjęcia o tematyce motoryzacyjnej, których w oryginale nie było, w celu przybliżenia czytelnikom samochodów jakie poruszały się w końcu lat 20. po naszych drogach. Większość zdjęć została udostępniona przez pana Tadeusza Huberta Jakubowskiego ? siostrzeńca Euzebiusza Dzierlińskiego, mechanika i kierowcy wymienionego w treści ?Eskapady?. Osiemdziesiąt lat po pierwszym wydaniu książka, a właściwie reportaż, napisana w najlepszym stylu, potrafi wywołać nie tylko szczery śmiech, ale i chwile refleksji nad życiem w młodym państwie polskim.
?Ta książka jest dla pasjonatów wiedzy o świecie. To elitarne grono, a jeszcze bardziej elitarna jest grupa przewodników po tym labiryncie, jakim jest współczesny świat. Jednym z owych przewodników jest Krzysztof Mroziewicz. Nadaje się do tej roli doskonale, bo znaczną część swego długiego zawodowego życia spędził jako korespondent i reporter zagraniczny, a był też dyplomatą w Azji.
Widzę w nim dziennikarza pokroju Ryszarda Kapuścińskiego, stawiającego sobie, ale i czytelnikowi wysokie wymagania: nie wystarczy opisać, możliwie jak najtrafniej, trzeba spróbować zrozumieć, o ile możliwe ? bez gniewu i uprzedzenia. Ba, ale czy to możliwe, gdy tematy podejmowane przez Mroziewicza ociekają krwią i łzami? Zachęcam do przekonania się samemu, poprzez lekturę; sam uważam, że relacje i refleksje Mroziewicza są rarytasem w dobie multimediów.
(?) W istocie książka Mroziewicza jest nie tylko rodzajem kroniki i rozumowanego leksykonu polityki i cywilizacji w początkach XXI wieku, ale też dziełem o ambicjach literacko-filozoficznych, theatrum mundi. I to mnie w nim szczególnie zafrapowało".
Adam Szostkiewic
POLITYKA, Dział Polityczny
Krzysztof Mroziewicz ? niepraktykujący geofizyk, w okresie studiów uniwersyteckich - aktor, kierownik klubu ?Hybrydy?, zastępca redaktora naczelnego tygodnika ?itd.?. Dziennikarz, komentator ?Polityki? oraz programów ?7 dni świat?, ?To był dzień na świecie ? i innych, znawca tematyki międzynarodowej, były doradca ministra spraw zagranicznych, członek Akademii Telewizyjnej, Przewodniczący Kapituły Wiktorów. Wiedzę o świecie zdobywał będąc dziennikarzem redakcji zagranicznej PAP, korespondentem zagranicznym w Azji, korespondentem wojennym w czasie sowietyzacji Afganistanu, w latach 1996 ? 2001 Ambasadorem RP w Indiach, Sri Lance i Nepalu. Przez dwie kadencje wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Korespondentów Zagranicznych w Azji Południowej. Prowadzi zajęcia dla studentów Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego i innych wyższych uczelni. Otrzymał wiele nagród i odznaczeń, m.in. trzy Wiktory, Złoty Medal Uniwersytetu Wrocławskiego oraz medal z okazji 300-lecia tego Uniwersytetu, a także odznaczenie Honoratio Gratias przyznawane przez Wyższą Szkołę Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu, w której jest wykładowcą. Doświadczenia pracy dziennikarskiej, a także osobiste refleksje i analizy zawarł w książkach: ?Guantanamera. Korespondencja z Hawany?, ?Istmo. Biuletyn wiadomości dobrego i złego?, ?Kabul w okresie postu?, ?Ucieczka do Indii?, ?Syberia. Wzdłuż Jeniseju? (z Z. Żyburtowiczem), ?Dziennikarz w globalnej wiosce?, ?Ekstazja. Podróże z Afrodytą?, ?Czas pluskiew? oraz ?Prawdy ostateczne Ryszarda Kapuścińskiego?. Autor ponad 50 artykułów naukowych i analiz w pracach zbiorowych.
W tej fascynującej opowieści, opartej na faktach, policjant Jerry Speziale, opisuje swoją burzliwą karierę jako jednego z najmłodszych pracowników DEA, instytucji zajmującej się zwalczaniem gangów narkotykowych. Jest to niezwykła historia, pełna zakulisowych intryg, kolumbijskich mafiosów, nagłych aresztowań, ryzykownych ucieczek. Historia Jerry'ego, dramatyczna i heroiczna, zatrważająca i zarazem inspirująca, trzyma w napięciu niczym hollywoodzki dreszczowiec. To wyprawa w inny nieznany świat, w mroczne sfery, opanowane przez kolumbijskie kartele narkotykowe. A także opis zakulisowych machinacji oraz pracy amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, dla którego najdzielniejsi na co dzień narażają życie, wypełniając powierzone im obowiązki. Na podstawie książki koncern Warner Brothers przygotowuje film fabularny.
Autorka przez trzy miesiące pracowała w tokijskim klubie "Greengrass" jako gejsza. Inteligentna i urodziwa, wydawała się idealną kandydatką na hostessę, będącą "głębokim dekoltem i wysokim IQ" w jednym. Nie przewidziała, że nocne życie wśród milionerów, pełne zabawy, alkoholu i narkotyków, wciągnie ją tak, iż straci nad sobą kontrolę... Wyjątkowo szczera, bezpretensjonalna i pozbawiona pruderii opowieść o upadku na samo dno na tle zaskakującej, dla nas dziwacznej rzeczywistości współczesnej Japonii.
Autorka przez trzy miesiące pracowała w tokijskim klubie "Greengrass" jako gejsza. Inteligentna i urodziwa, wydawała się idealną kandydatką na hostessę, będącą "głębokim dekoltem i wysokim IQ" w jednym. Nie przewidziała, że nocne życie wśród milionerów, pełne zabawy, alkoholu i narkotyków, wciągnie ją tak, iż straci nad sobą kontrolę... Wyjątkowo szczera, bezpretensjonalna i pozbawiona pruderii opowieść o upadku na samo dno na tle zaskakującej, dla nas dziwacznej rzeczywistości współczesnej Japonii.
?Pojechałem do ZSRR kilka razy w 1991 i 1992 roku i więcej nie chciałem. Fantastyczni ludzie i obraza rozumu. Wielka sztuka i poniżające poszukiwania z opuszczonymi spodniami choć kawałka papieru toaletowego. Wspaniała architektura i okno wychodzące na górę śmieci na wysokość drugiego piętra. Zabrakło mi wtedy reporterskiego zrozumienia, zabrakło determinacji. I oto Jacek Hugo-Bader wchodzi w imperium dla mnie. Bo kiedy czytam jego reportaże, mam wrażenie, że specjalnie dla mnie-czytelnika przeżywa te wszystkie przygody. Przeżywa je niejako w moim imieniu. Wiem, że inni też mają takie wrażenie: czytają i czują, że to jest ich człowiek tam. I włazi, gdzie ja bym się bał wleźć.
Ryszard Kapuściński opisywał imperium z lotu ptaka; uchwycił mechanizmy myślenia, zachowań, procesów.
Hugo-Bader opisuje imperium z perspektywy wałęsającego się psa; chwyta mechanizmy myślenia, zachowań, procesów i na dodatek szczura za ogon.?
Mariusz Szczygieł, reporter
"Biała gorączka (obłęd opilczy) jest efektem długiego ciągu alkoholowego, nazywanego po rosyjsku zapojem. Jej objawy to bezprzedmiotowy strach, halucynacje i agresja. Postsowiecki świat opisany przez Hugo-Badera to rzeczywistość w delirium tremens... W takie obszary turyści się nie zapuszczają, nie rekomendują ich też biura podróży. To przestrzeń włóczęgów wszech maści. Świetna proza!"
Mariusz Wilk
Zbiór reportaży o Bieszczadach w czasach PRL-u. Prawdziwe, w większości mało znane historie i anegdoty oparte na dokumentach i wywiadach ze świadkami tamtych czasów. Dygnitarze partyjni i hodowcy węży, zmiany nazw wsi i zima stulecia, wiece przyjaźni i strajki, tajemnicze mogiły i ośrodki rządowe, pomnik Stalina w Ustrzykach i wysiedlenia mieszkańców Soliny. Polowania, górale i bieszczadzki ?pan na włościach? w randze pułkownika. 20 barwnych opowieści splecionych losami nietuzinkowych postaci.






































